Ultramaraton bieszczadzki - który dystans wybrać?

Fryderyk Michalak 9 września 2026
Trzech biegaczy pokonuje kamienisty podbieg podczas ultramaratonu bieszczadzkiego.

Spis treści

Jesienią bieszczadzkie szlaki potrafią zmienić spokojny trening w długą walkę z przewyższeniem, błotem i własnym tempem. Informacje o ultramaratonie bieszczadzkim obejmują nie tylko termin i dystans, lecz także limity, punkty odżywcze, koszty oraz wymagania sprzętowe. Poniżej porządkuję kalendarz edycji 2026 i podpowiadam, który wariant będzie rozsądnym wyborem dla konkretnego poziomu przygotowania.

Najważniejsze informacje o starcie w Cisnej

  • Termin zawodów przypada na 10 października 2026 roku, a biuro działa również dzień wcześniej.
  • Do wyboru są dystanse 12, 26, 52 i 100 km.
  • Najdłuższa trasa ma limit 18 godzin i startuje o 00:01.
  • Opłata startowa wynosi od 110 do 400 zł, zależnie od dystansu i terminu wpłaty.
  • Na trasach obowiązują punkty kontrolne, własny kubek lub bidon oraz zakaz supportu poza wyznaczonymi strefami.

Kiedy odbędą się zawody i jak wygląda kalendarz 2026

XIV edycja imprezy odbędzie się w sobotę 10 października 2026 roku w Cisnej. Pakiety będzie można odebrać w piątek 9 października od 17:00 do 23:00 albo w sobotę od 6:00 do 9:00 na terenie Orlika. Dla uczestników setki piątkowy odbiór jest praktycznie koniecznością, ponieważ start zaplanowano tuż po północy.

Wydarzenie Termin 2026 Znaczenie w kalendarzu
Zimowy Maraton Bieszczadzki 24 stycznia Budowanie siły i odporności na trudne warunki
Festiwal Biegu Rzeźnika 4-6 czerwca Letni blok biegów od krótkich tras po ultra
XIV ultraMaraton Bieszczadzki 9-10 października Jesienne zamknięcie bieszczadzkiego cyklu

Sam bieg odbywa się 10 października, natomiast data 9-10 października obejmuje całe zaplecze organizacyjne. W kalendarzu biegów górskich to dobry termin na zakończenie sezonu, choć pogoda może być już typowo jesienna. Ja planowałbym przyjazd najpóźniej w piątek po południu, szczególnie przy starcie na 100 km lub 26 km z obowiązkowym transportem kolejką.

Który dystans wybrać na bieszczadzkich trasach

Dystans Start Przewyższenie według tabeli regulaminu Punkty odżywcze Dla kogo
12 km 9:00 około 620 m brak Początkujący w biegach górskich
26 km 6:45 odjazd kolejki około 1120 m podbiegów 1 Osoby z podstawowym doświadczeniem trailowym
52 km 6:00 około 2250 m 3 Doświadczeni biegacze ultra
100 km 00:01 około 4010 m 5 Zawodnicy przygotowani do całonocnego wysiłku

Trasa 12 km

Najkrótszy wariant ma około 12 km i 620 m przewyższenia, więc nie jest płaskim biegiem na rozgrzewkę. Prowadzi między innymi przez okolice Rożków, Wyżnej, Majdanu i Hona, a naturalne przeszkody obejmują korzenie, kamienie, błoto oraz możliwe wiatrołomy.

Brak punktów odżywczych oznacza konieczność zabrania własnego napoju. Organizator dopuszcza kijki oraz start z psem, ale pies musi mieć krótką smycz, a w strefie startu także kaganiec. Dla osoby zaczynającej przygodę z górami to rozsądny wybór pod warunkiem, że potrafi sprawnie podchodzić, a nie tylko biegać po asfalcie.

Trasa 26 km

Wariant 26 km, nazywany przez część uczestników Jesiennym Rzeźniczkiem, zaczyna się od przejazdu Bieszczadzką Kolejką Leśną do Solinki. Dalej prowadzi przez Berdo, Hyrlatą, Rosochę, Roztoki Górne, Okrąglik i Jasło, a suma podbiegów przekracza 1100 m.

To dystans, który często wygląda niewinnie na papierze, ale potrafi mocno zmęczyć przez techniczne podłoże i kilka dłuższych podejść. Na około 13. kilometrze znajduje się punkt odżywczy, a zawodnik musi opuścić go do godziny 14:00. Nie ma możliwości samodzielnego dojazdu na start w Solince, dlatego spóźnienie na kolejkę oznacza poważny problem organizacyjny.

Trasa 52 km

Pięćdziesiątka dwójka jest już pełnoprawnym biegiem ultra. Z Cisnej prowadzi przez Małe i Duże Jasło, Okrąglik, Balnicę, Solinkę, Hyrlatą, Berdo oraz Roztoki Górne, a następnie wraca przez pasmo graniczne do mety w Cisnej.

Na trasie zaplanowano punkty w okolicach 15., 28. i 41. kilometra. Ostatni z nich ma limit wyjścia o 14:00. Ten wariant wybrałbym tylko wtedy, gdy zawodnik ma za sobą co najmniej kilka długich treningów terenowych, ponieważ końcówka nie jest prostym dobiegnięciem do mety, lecz ponownym wejściem na wymagające grzbiety.

Trasa 100 km

Setka startuje o 00:01 w Cisnej i daje 18 godzin na ukończenie. Pierwsza część biegnie między innymi przez Jasło, Okrąglik, Solinkę, Hyrlatą i Roztoki, później trasa prowadzi w stronę Rabiej Skały, Wetliny, Przełęczy Orłowicza, Smereka i Fereczaty.

Punkty kontrolno-odżywcze znajdują się między innymi w okolicach 27., 41., 60. i 78. kilometra. Najważniejsze limity to 7 godzin na Przełęczy nad Roztokami, 11 godzin i 30 minut w Wetlinie, 14 godzin w Smereku oraz 18 godzin na mecie. Na tym dystansie liczy się nie tylko wydolność, ale też umiejętność jedzenia, poruszania się po ciemku i rozsądnego zarządzania energią.

W dokumentach organizatora pojawiają się różne wartości przewyższenia dla dłuższych tras. Tabela regulaminu podaje około 2250 m dla 52 km i 4010 m dla 100 km, natomiast szczegółowy opis tras wskazuje odpowiednio około 2462 m i 4803 m. Przed startem sprawdziłbym finalny regulamin oraz ślad GPX, bo właśnie te dane powinny decydować o planie tempa i zapasie energii.

Limity, punkty i zasady, które łatwo przeoczyć

Wszystkie dystanse mają wspólną godzinę zamknięcia mety, czyli 18:00 w sobotę. Dla 12 km nie ma dodatkowego limitu pośredniego, lecz na 26 i 52 km trzeba pilnować czasu na Przełęczy nad Roztokami. Na setce limity są rozłożone na kilka punktów i skutecznie wymuszają kontrolowane tempo od początku.

Dystans Limit pośredni Limit mety
12 km Brak 18:00
26 km Przełęcz nad Roztokami, 13 km, wyjście do 14:00 18:00
52 km Przełęcz nad Roztokami II, 41 km, wyjście do 14:00 18:00
100 km 7:00, 11:30 i 14:00 na kolejnych punktach 18:00

Na punktach organizator zapewnia wodę, izotonik, herbatę i przekąski, a na dłuższych wariantach także lekkie jedzenie. Trzeba mieć własny kubek albo bidon, ponieważ punkty nie muszą wydawać napojów w jednorazowych naczyniach.

Support jest dozwolony tylko w wyznaczonych strefach przy punktach kontrolnych. Pomoc znajomych na przypadkowym odcinku trasy może skończyć się karą czasową albo dyskwalifikacją. Zasada jest prosta: własny sprzęt i zaplanowane przepaki powinny wystarczyć między punktami.

Trasy prowadzą przez drogi asfaltowe, szutrowe, leśne ścieżki i obszary objęte ochroną przyrody. Nie wolno schodzić ze szlaku ani zostawiać opakowań po żelach czy napojach. Na 52 km start z psem jest zabroniony, a przed wyjazdem trzeba sprawdzić aktualne zasady dotyczące pozostałych dystansów.

Ile kosztuje start i co obejmuje pakiet

Opłata zależy od momentu wpłaty. Według regulaminu obowiązującego dla edycji 2026 najpóźniejsza standardowa stawka, dostępna od 1 do 8 października, wynosi 400 zł za 100 km, 300 zł za 52 km, 250 zł za 26 km i 160 zł za 12 km.

Termin wpłaty 100 km 52 km 26 km 12 km
Do 31 stycznia 320 zł 260 zł 210 zł 110 zł
1 lutego - 30 kwietnia 340 zł 270 zł 220 zł 120 zł
1 maja - 30 czerwca 360 zł 280 zł 230 zł 130 zł
1 lipca - 30 września 380 zł 290 zł 240 zł 150 zł
1 - 8 października 400 zł 300 zł 250 zł 160 zł

W opłacie za 100 km zawarto 60 zł za bilet dla biegacza do Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Pakiet obejmuje między innymi numer, chip, zabezpieczenie medyczne, punkty odżywcze na trasie, posiłek regeneracyjny i medal. Koszulka, chusta czy kubek mogą być dodatkami płatnymi, więc przed zakupem pakietu premium sprawdziłbym, co faktycznie jest potrzebne.

Jak przygotować się do startu w Bieszczadach

Największy błąd debiutantów polega na trenowaniu wyłącznie kilometrów. Na tych trasach równie ważne są przewyższenie, marsz pod górę i techniczne zbiegi. W przygotowaniach uwzględniłbym długie wybiegania w terenie, trening siły pośladków i łydek oraz ćwiczenie jedzenia podczas wysiłku.

Sprzęt na krótsze dystanse

  • buty trailowe z bieżnikiem dopasowanym do błota i mokrych korzeni,
  • lekka kurtka przeciwdeszczowa i dodatkowa warstwa termiczna,
  • minimum 500 ml płynów na 12 km, ponieważ na trasie nie ma punktu odżywczego,
  • telefon z zapisanym numerem alarmowym i mapą dostępną offline,
  • kijki, jeśli zawodnik potrafi używać ich bez zaburzania rytmu.

Na 26 km szczególnie przyda się mały plecak lub pas z miejscem na napój i przekąskę. Jesienią nie zakładałbym, że pogoda będzie łagodna tylko dlatego, że start odbywa się w dzień. W lesie wiatr, deszcz i błoto potrafią zmienić komfort biegu w ciągu kilkunastu minut.

Przeczytaj również: Szczeliniec Wielki - jak wejść, by nie żałować? Poradnik.

Sprzęt na 52 i 100 km

  • czołówka z zapasowym źródłem światła lub dodatkową baterią,
  • plecak biegowy z miejscem na płyny i odzież awaryjną,
  • własny kubek, bidony oraz zapas jedzenia tolerowanego przez żołądek,
  • telefon, powerbank i ślad GPX zapisany przed wyjazdem,
  • rękawiczki, czapka i warstwa chroniąca przed deszczem,
  • kijki, jeśli zawodnik używał ich wcześniej na długich podejściach.

Na setce nie testowałbym nowych żeli, butów ani plecaka. Dobrze działa prosty schemat żywienia co 30-40 minut, ale ilość węglowodanów trzeba wcześniej sprawdzić na treningach, bo stres, zimno i noc mogą pogorszyć pracę układu pokarmowego.

Jak rozsądnie wybrać swój start

Jeżeli to pierwszy bieg górski, zacząłbym od 12 km, a przy doświadczeniu z półmaratonami terenowymi rozważyłbym 26 km. Dystans 52 km wymaga już nie tylko ukończenia długiego treningu, lecz także obycia z podejściami i samodzielnym uzupełnianiem płynów.

Setka ma sens dla osoby, która wcześniej ukończyła przynajmniej jeden długi bieg trailowy i potrafi trenować nocą. Sam czas na płaskim nie wystarczy do oceny gotowości, ponieważ 100 km z ponad 4000 m przewyższenia jest zupełnie innym wysiłkiem niż asfaltowy bieg na tym samym dystansie.

Najlepszą strategią jest przyjechać z planem minimum i planem awaryjnym. Jeśli pogoda się załamie, organizm nie przyjmuje jedzenia albo tempo od początku jest zbyt wysokie, zejście z dłuższej trasy i wybór krótszego wariantu w kolejnej edycji będzie rozsądniejszy niż ryzykowanie zdrowiem.

Co sprawdzić tydzień przed startem

  • aktualny regulamin, limity i ewentualne zmiany przebiegu tras,
  • status zapisów oraz potwierdzenie opłaty,
  • godziny pracy biura zawodów i sposób odbioru pakietu,
  • prognozę pogody dla Cisnej, Wetliny i wyższych partii trasy,
  • transport oraz nocleg, szczególnie przy starcie o 00:01,
  • działanie czołówki, telefonu, zegarka i zapisanej mapy offline.

Najważniejsze jest dopasowanie dystansu do realnego przygotowania, a nie do ambicji zapisanych w formularzu. Bieszczadzki bieg odwdzięcza się za cierpliwe tempo, lekki plecak i szacunek do pogody, dlatego dobrze zaplanowany start daje znacznie więcej satysfakcji niż agresywna walka z limitem od pierwszego podbiegu.

FAQ - Najczęstsze pytania

Zawody odbędą się 10 października 2026 roku w Cisnej. Pakiety można odebrać 9 października od 17:00 do 23:00 lub w dniu zawodów od 6:00 do 9:00 na terenie Orlika. Uczestnicy setki powinni odebrać pakiet w piątek, ponieważ start zaplanowano o 00:01.

Na pierwszy bieg górski odpowiedni będzie dystans 12 km z około 620 m przewyższenia. Osoby mające doświadczenie w terenowych półmaratonach mogą rozważyć 26 km i około 1120 m podbiegów. Trasy 52 i 100 km wymagają wcześniejszych treningów terenowych, obycia z długimi podejściami oraz przygotowania do samodzielnego uzupełniania płynów.

Każdy zawodnik powinien mieć własny kubek albo bidon, ponieważ punkty nie muszą wydawać napojów w jednorazowych naczyniach. Na 12 km trzeba zabrać własny napój, a na 52 i 100 km przydadzą się plecak biegowy, zapas jedzenia, telefon z mapą offline, odzież przeciwdeszczowa i czołówka z zapasowym źródłem światła.

Najpóźniejsza standardowa opłata, obowiązująca od 1 do 8 października, wynosi 160 zł za 12 km, 250 zł za 26 km, 300 zł za 52 km i 400 zł za 100 km. Najwcześniejsza stawka to odpowiednio 110 zł, 210 zł, 260 zł i 320 zł. Pakiet obejmuje między innymi numer, chip, zabezpieczenie medyczne, punkty odżywcze, posiłek regeneracyjny i medal.

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi

ultramaratony
bieszczady
przewyższenia
biegi trailowe
punkty odżywcze
Autor Fryderyk Michalak
Fryderyk Michalak
Nazywam się Fryderyk Michalak i od 15 lat pasjonuję się biegami górskimi, treningiem oraz sprzętem związanym z tymi aktywnościami. Moja przygoda z biegami rozpoczęła się, gdy odkryłem, jak niezwykłe emocje towarzyszą pokonywaniu trudnych tras w pięknych, górskich krajobrazach. Z czasem zrozumiałem, że nie tylko sama aktywność fizyczna jest dla mnie ważna, ale także dzielenie się wiedzą i doświadczeniem z innymi biegaczami. W moich tekstach staram się w przystępny sposób wyjaśniać różne aspekty treningu, wyboru odpowiedniego sprzętu oraz strategii biegowych. Regularnie śledzę nowinki w świecie biegów górskich i porównuję informacje, aby dostarczać czytelnikom rzetelne oraz aktualne treści. Moim celem jest uproszczenie trudnych tematów i pomoc w zrozumieniu wyzwań, przed którymi stają biegacze. Wierzę, że każdy, niezależnie od poziomu zaawansowania, może znaleźć coś dla siebie i odkryć radość z biegania w górach.

Udostępnij artykuł

Napisz komentarz