Merrell Moab Speed 2 to jeden z tych modeli, które próbują połączyć dwa światy: lekkość buta zbliżonego do trail runnera i trochę większą ochronę, jakiej oczekuje się od buta trekkingowego. Dla osoby chodzącej po Beskidach, Gorcach czy Tatrach najważniejsze są jednak nie slogany, tylko to, czy but oddycha, trzyma na kamieniu, nie męczy stopy po kilku godzinach i czy ma sens w deszczu. W tym tekście rozkładam ten model na czynniki pierwsze: od konstrukcji i wersji membranowych, przez realne zachowanie na szlaku, po to, komu naprawdę będzie służył.
Najkrócej: to lekki but trekkingowy dla osób, które chcą iść szybciej, a nie dźwigać więcej
- Model jest wyraźnie bardziej sportowy niż klasyczny but trekkingowy, ale nadal daje sensowną ochronę na szlaku.
- Wersja bez membrany najlepiej oddycha, a GTX lepiej sprawdza się w mokrej, polskiej pogodzie.
- W specyfikacji producenta znajdziesz około 340 g na but, drop 10 mm, bieżnik 4 mm i stack 34-24 mm.
- Najważniejsze elementy konstrukcji to FlexPlate, FloatPro i Vibram TC5+, czyli stabilność, amortyzacja i trakcja.
- To dobry wybór na szybkie wyjścia, jednodniowe trekkingi i lekki plecak, ale nie na ciężką turystykę.
Czym jest ten model i dla kogo ma sens
Ja patrzę na ten model jak na but dla kogoś, kto chce poruszać się po górach sprawnie, a nie „pancernie”. W praktyce najlepiej pasuje do jednodniowych wyjść, szybkich przejść, podejść do schronisk, lżejszych trekkingów i wyjazdów, gdzie jedna para ma ogarnąć szlak oraz część codziennego użycia. Jeśli chodzisz dynamicznie i cenisz komfort od pierwszego założenia, jest tu sporo sensu.
Ograniczenie jest jednak jasne: to nie jest model do dźwigania ciężkiego plecaka ani do najbardziej technicznego, rozbitego terenu. Przy większym obciążeniu i bardzo kamienistych trasach bardziej tradycyjny but trekkingowy da po prostu pewniejsze prowadzenie stopy. Właśnie dlatego warto najpierw przyjrzeć się konstrukcji, bo ona tłumaczy, skąd bierze się ten charakter.

Jak zbudowano ten but i co to daje na szlaku
Najważniejsze elementy są tu dość czytelne: oddychająca cholewka z siatki i TPU, pianka FloatPro w podeszwie środkowej, płytka FlexPlate stabilizująca skręt, rock plate pod stopą oraz Vibram TC5+ z 4-milimetrowymi klockami. W skrócie: to but, który prowadzi się bardziej jak sportowe obuwie terenowe, ale nadal broni się na szlaku.
| Element | Co oznacza technicznie | Co daje w praktyce |
|---|---|---|
| Oddychająca cholewka z siatki i TPU | Lekka, wzmacniana konstrukcja | Niższa masa i lepsza wentylacja w cieple |
| FlexPlate | Płytka usztywniająca śródstopie | Większa odporność na skręcanie i pewniejsze prowadzenie stopy |
| FloatPro | Pianka amortyzująca | Miększy krok i mniej zmęczenia na dłuższym marszu |
| Vibram TC5+ z 4 mm klockami | Podeszwa z terenową mieszanką gumy | Pewniejszy kontakt z podłożem, ale szybsze zużycie na twardej nawierzchni |
| Rock plate | Płytka chroniąca przed punktowymi uderzeniami | Mniej czucia kamieni pod stopą na zejściach |
| Drop 10 mm i stack 34-24 mm | Dość klasyczna geometria z wyczuwalną amortyzacją | Łatwiejsze przetaczanie kroku bez wrażenia bardzo wysokiej platformy |
Według specyfikacji producenta pianki pod stopą jest o 30% więcej niż w poprzedniej generacji, a to czuć od razu w pierwszym kontakcie z podłożem. But nie jest przez to rozlany ani przesadnie miękki. Raczej wybacza więcej niż klasyczna trekkingówka i nie odbiera dynamiki tak mocno jak cięższe modele. Dla mnie to właśnie ten balans jest tu najciekawszy.
Jeśli ktoś lubi techniczne uproszczenie, powiedziałbym tak: konstrukcja jest zrobiona po to, by stopa mniej walczyła z terenem, ale nadal miała kontakt z podłożem. I to prowadzi nas prosto do pytania, jak ten układ zachowuje się w prawdziwym terenie.
Jak spisuje się w terenie
Na suchym, ciepłym szlaku ten model ma najwięcej argumentów. Oddychalność wyraźnie pomaga w upale, a miękka pianka pod stopą sprawia, że dłuższe marsze nie męczą tak szybko jak w cięższych butach. Na ścieżkach z korzeniami i łagodnymi kamieniami czuć stabilność poprawioną przez FlexPlate i rock plate, ale bez wrażenia drewnianej sztywności.
W błocie i mokrej trawie sytuacja zależy już od wersji. Wariant bez membrany szybko pokazuje przewagę wentylacji, ale nie lubi długo utrzymującej się wilgoci. Z kolei wersja GTX daje większy spokój przy deszczu i porannej rosie, choć płacisz za to mniejszą przewiewnością. To klasyczny kompromis, którego nie da się obejść marketingiem.
- Najmocniejsza strona: komfort i tempo na lekkich i umiarkowanych trasach.
- Najbardziej odczuwalny minus: w bardzo mokrym lub ciężkim terenie nie daje takiej rezerwy jak bardziej sztywny but.
- W praktyce: dobrze działa tam, gdzie chcesz iść szybko, ale nadal potrzebujesz sensownej ochrony pod stopą.
Jeśli wychodzisz w góry z perspektywą „lekko, szybko i bez przeciążania stóp”, ten charakter jest bardzo uczciwy. A skoro pojawia się temat pogody, przechodzę do wersji, bo właśnie one zmieniają odbiór tego modelu najmocniej.
Wersje z membraną, mid i wide fit
W tej rodzinie najwięcej zależy od wariantu. Niskie, niewodoodporne wydanie będzie najlepsze na lato i suche szlaki, GTX wnosi ochronę przed deszczem i mokrą trawą, a wersja Mid GORE-TEX dokłada wyższą cholewkę i odrobinę więcej bezpieczeństwa wokół kostki. Na polskim rynku ceny zwykle mieszczą się mniej więcej w przedziale od około 450 do 830 zł, zależnie od wersji i promocji, więc dopłata za membranę jest realna, ale nie absurdalna.
| Wersja | Największa zaleta | Największy kompromis | Kiedy ma największy sens |
|---|---|---|---|
| Low bez membrany | Najlepsza oddychalność | Słabsza ochrona przed wilgocią | Lato, szybkie wyjścia, suche trasy |
| Low GTX | Lepsza ochrona przed deszczem i mokrą trawą | Mniejsza przewiewność | Wiosna, jesień, wilgotne lasy, zmienna pogoda |
| Mid GTX | Wyższa cholewka i większa osłona kostki | Większa masa i mniej swobody | Chłodniejsze miesiące, bardziej wymagające wejścia, błoto |
| Wide fit | Więcej miejsca w przodostopiu | Nie każda wersja jest dostępna od ręki | Szeroka stopa, dłuższe zejścia, potrzeba większego komfortu |
Ważna uwaga: membrana GORE-TEX chroni przed wodą z zewnątrz, ale nie załatwia problemu wody od góry. Jeśli but wleci do głębokiej kałuży albo zamoknie przez cholewkę, nie ma co liczyć na cud. Dla mnie to brzmi banalnie, ale właśnie tu wiele osób rozczarowuje się nie butem, tylko własnymi oczekiwaniami.
Istnieje też wariant skórzany, ale traktowałbym go raczej jako odmienną interpretację tej samej platformy niż podstawową wersję do szybkiego, letniego chodzenia. Po wyborze wersji zostaje jeszcze jedna rzecz, która potrafi zmienić odbiór bardziej niż sam opis katalogowy: dopasowanie.
Jak dobrać rozmiar i uniknąć nietrafionego wyboru
Z testów i z samej konstrukcji wynika, że krój jest raczej zgodny z rozmiarem, a to dobra wiadomość dla osób, które nie lubią eksperymentów z numeracją. Jeśli masz standardową stopę, najczęściej zacząłbym od swojego normalnego rozmiaru. Jeśli masz szerszy przód stopy albo po prostu lubisz więcej miejsca przy palcach, wide fit jest tu konkretną, a nie tylko marketingową opcją.
- Przy wąskiej lub standardowej stopie wybieraj regularny krój.
- Przy szerokim przodostopiu szukaj wersji wide, bo różnicę czuć od razu.
- Jeśli chodzisz w grubych skarpetach, zostaw odrobinę zapasu przed palcami na zejściach.
- Przy wysokim podbiciu przymierzaj but z takim ustawieniem sznurowania, jakim faktycznie chodzisz w górach.
Ja zwykle patrzę też na wkładkę i łuk stopy. Osoby z wysokim podbiciem czasem wolą wymienić wkładkę na własną, bo fabryczna konstrukcja nie zawsze daje im idealne podparcie. To drobny detal, ale w butach trekkingowych potrafi przesądzić o tym, czy po 15 kilometrach masz komfort, czy tylko „jeszcze jakoś idzie”.
Jak wypada na tle klasycznego Moab 3
To najrozsądniejsze porównanie, bo oba modele są z tej samej rodziny, ale trafiają do trochę innych osób. Moab 3 jest bardziej tradycyjny, cięższy i bliższy klasycznemu butowi trekkingowemu. Moab Speed 2 jest lżejszy, bardziej sprężysty i wyraźnie bardziej sportowy. Dla mnie to nie jest pytanie „który jest lepszy”, tylko „który mniej przeszkadza w twoim stylu chodzenia”.
| Kryterium | Moab Speed 2 | Moab 3 |
|---|---|---|
| Waga i dynamika | Lżejszy, bardziej żwawy | Cięższy, bardziej tradycyjny |
| Odczucie pod stopą | Miększe, bardziej sportowe | Bardziej klasyczne i osadzone |
| Oddychalność | Zwykle lepsza, zwłaszcza w wersji bez membrany | Praktyczna, ale mniej „biegowa” w odbiorze |
| Stabilność | Wystarczająca na szybki trekking | Więcej struktury i bardziej tradycyjne prowadzenie |
| Ochrona przed wodą | Wersja GTX daje sensowną ochronę, ale nie zastępuje wysokiego buta | Łatwiej znaleźć warianty bardziej „trekkingowe” |
| Najlepsze zastosowanie | Day hike, travel, szybkie wyjścia | Klasyczna turystyka, większe obciążenie, bardziej wymagające marsze |
Jeśli chodzisz szybko, cenisz lepszą wentylację i chcesz buta bardziej „na ruch” niż „na dźwiganie”, Speed 2 ma przewagę. Jeśli natomiast twoje trasy są cięższe, plecak częściej waży więcej niż mniej, a stabilność cenisz bardziej niż lekkość, klasyczny Moab nadal broni się bardzo dobrze. I właśnie dlatego finałowy wybór sprowadza się do konkretnego scenariusza użytkowania.
W jakich sytuacjach ten model daje największą przewagę na szlaku
Gdybym miał wybrać jedną grupę użytkowników, dla której ten model naprawdę ma sens, wskazałbym osoby chodzące po górach dynamicznie i bez przesadnie ciężkiego ekwipunku. To dobry but na jednodniowe wypady, szybkie przejścia w Beskidach, letnie szlaki, podejścia do schronisk i wyjazdy, na których jedna para ma ogarnąć kilka ról. Właśnie w takim scenariuszu lekkość, amortyzacja i oddychalność robią największą różnicę.
- Wybierz go, jeśli chcesz komfort od pierwszego założenia i nie lubisz „rozbijania” buta.
- Wybierz go, jeśli chodzisz głównie po lekkich i umiarkowanych trasach.
- Wybierz go, jeśli zależy ci na przewiewności w cieplejszych miesiącach.
- Wybierz go, jeśli szukasz modelu pomiędzy trekkingiem a bardziej sportowym feelingiem.
Nie wybrałbym go jako pierwszego buta do bardzo ciężkiej turystyki, błotnistych tygodni z rzędu albo technicznych, kamienistych tras, gdzie priorytetem jest maksymalna rezerwa i sztywność. Jeśli jednak chcesz jednego, sensownie zbalansowanego buta na większość lżejszych górskich wyjść, to jest propozycja, którą naprawdę warto przymierzyć.
